Internet
W pogoni za Web 3.0
4 years, 1 month ago Dodano w: Internet 2

Tim O’Reilly, autor terminu marketingowego ?Web 2.0?, mówi, że zauważa kluczowe przejawy następnego pokolenia technologii internetowej. Czy rzeczywiście nadchodzi nowa doba rozwoju internetu?

Sieć jest przestarzała i chaotyczna. Dlaczego? Informacje zawarte na miliardach stron są czytelne dla ludzi, nie dla automatów. Ale to się zmieni. Dopiero wtedy będziemy mogli zlecić nasze codzienne sprawy programom komputerowym.

Powstają kolejne artykuły o Web 2.0, które jest tym samym, co IV RP czyli tylko nazwą, pod którą nie kryje się żadna innowacja. Albo jak dowcipy o Chucku Norrisie – wszyscy gadają, bo… wszyscy gadają…

Jeżeli dla Web 2.0 przejawem był Ajax, broadband i UGC, to dla Web 3.0, według Tima O’Reilly’ego będzie to nowa zasada współdziałania internetu ze światem rzeczywistym. Ludzie i Sieć zaczną przebywać ze sobą, bez udziału klawiatury i bez widocznego udziału komputerów. Będą to być może interfejsy mózgowe lub różnorodne implanty. Już teraz są urządzenia, które ewidentnie ukazują nam nowe pokolenie technologii internetowej-Wii oraz komórka-komputer iPhone.

web 2.0

Jak ktoś wczyta się w powyższy obrazek, odłoży emocje i presję blogosfery na bok, pomyśli, to zauważy, że przecież Web2.0 nie jest niczym nowym więc nie ma się co podniecać. To po prostu nowe technologie, które na przestrzeni czasu „urodziły się”. I nagle ktoś wpadł na pomysł, żeby zebrać sobie ten kilkuletni postęp i nazwać go 2.0, tak, jak Kaczyńscy chcą nazwać nas IV RP.

Web 3.0 według Wikipedii

Web 3.0 to termin, który stworzono by opisać dalszą ewolucję internetu oraz różnego rodzaju działań i koncepcji prowadzących do konwersji obecnego systemu przekazu wiedzy do modelu ogólnopojętej bazy danych. Web 3.0 to koncepcja przetworzenia zawartości stron do wzorca czytanego przez różne (w tym nieprzeglądarkowe) aplikacje, systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję, rozwiązania semantyczne oraz oprogramowanie pozwalające wizualizować oraz przetwarzać dane w trzech wymiarach.

Nova Spivack, dyrektor generalny firmy Radar Networks i jeden z autorów definicji Web 3.0 w anglojęzycznej Wikipedii, jest przekonany, że przechodzimy z ?sieci z połączonymi dokumentami do sieci z połączonymi danymi”, podobnie jak Tim Berners-Lee, twórca fundamentów światowej pajęczyny World Wide Web (w skrócie WWW lub Web).

 

 

 

Firma Spivacka jest w trakcie prac nad sztuczną inteligencją, która dzięki analizie m. in. informacji z serwisów społecznościowych i komentarzy, będzie w stanie wykonywać skomplikowane polecenia. Jak pisze ?Business 2.0″, kto opanuje tego typu technologie, będzie w stanie zdetronizować obecnych władców internetu – Google i Yahoo.

Ostatnio pojawiła się informacja o nowym projekcie założyciela digga – Kevina Rose’a – serwisie Pownce, który chyba najlepiej wypełnia założenia Web 3.0 (przynajmniej dotychczas).

Co łączy nowy serwis Kevina Rose’a z web 3.0? Funkcjonalności serwisu i technologia. Możemy bowiem nie tylko pisać wiadomości widoczne dla naszych przyjaciół (twitter), wysyłać kierowane wiadomości do znajomych (jak blip) ale również wymieniać z nimi pliki i informacje o wydarzeniach wraz z zaznaczeniem w kalendarzu, a wszystko to zanurzone w ajaxie. Owe funkcjonalności już wcześniej gdzieś były i te same zadania możemy wykonać na inny sposób w kilku innych serwisach, ale… Pownce zaciera właśnie te granice. Z szamponów, proszków do prania i past do zębów nadciąga moda na ileśtam w jednym. Zaciera się bowiem również granica między webem a desktopem – dzięki wykorzystaniu technologii Apollo firmy Adobe, możemy ściągnąć na swój komputer program, za pomocą którego, bez otwierania przeglądarki będziemy mogli korzystać z serwisu.

Tutaj możecie zobaczyć i sami ocenić funkcjonalność Pownce:

 

Najwięksi wizjonerzy internetu głowią się teraz nad tym, jak zmienić informacje na dane, które będą mogły bez trudu odszukać automaty, bez pośrednictwa ludzi. Wtedy będziemy mogli zlecić im bardziej wyszukane zadania, jak np. „znajdź najbliższą włoską restaurację”, albo „kup najtańszą płytę Ich Troje”.

Szacuje się, że rynek produktów i usług opartych o sieć semantyczną wrośnie w ciągu następnych trzech lat z 7 do 50 miliardów dolarów.

Microsoft przeznaczył pół miliona dolarów na granty mające sfinansować opracowanie technologii Web 3.0.

Co prawda Web 2.0 nie zdążyło się jeszcze dobrze zadomowić, ale mając w pamięci przegapienie Web 1.0 i 2.0 Microsoft nie chce czekać. Nowa technologia, nazwana Intelligent Web 3.0 ma sprawić, że serwisy internetowe będą świadome w jaki sposób i skąd użytkownicy z nich korzystają. Dzięki temu będą mogły lepiej dopasować oferowane przez siebie informacje.

Ogólnie Microsoft przeznaczył 6,5 miliona dolarów na sponsorowanie college’ów i uniwersytetów. Wsparte zostały m.in. takie dziedziny jak badanie wykorzystania telefonów komórkowych w opiece zdrowotnej, badania nad genomem czy obliczenia komputerowe.

Wygląda na to, że jest więc o co walczyć.

Jaki wniosek i motyw przewodni dla twórców Web 3.0? Połączcie nareszcie cały Internet w jedno, niech wszystkie serwisy współpracują ze sobą, zaś maszyny niech znajdują zależności, koniugacje i powiązania.

Można spytać gdzie tu człowiek? Człowiek pozostanie. Teraz będzie miał treść przedstawioną lepiej i dokładniej. Społeczeństwo Jutra, w które powoli wchodzimy będzie miało oszałamiający dostęp do wiedzy. Gdy komputery będą myśleć. Być może dojdzie do tego, że wynalazki tworzyć będą maszyny, my będziemy wtedy odpoczywać, a genetyczną żywność przetworzy program, surowce powstaną w wyniku bombardowania jąder atomowych, domy wybudują komputery, ale to już chyba co najmniej Web 6.0.

Co dalej?

Web 2.0 roadmap

Internet zaczął się jako coś prostego. Web 1.0 to prosty kod HTML, minimum formy maksimum treści, ale również niska użyteczność. Web 2.0 to dużo większy stopień komplikacji i zaawansowania technologicznego. Natłok technologii i informacji na ekranie wymusza powstawania nauk takich, jak architektura informacji i użyteczność. Web 3.0 będzie prostszy od obecnych stron, przekazując jednocześnie więcej istotnych informacji. Tak jak telewizory sprzed dziesięciu lat, które miały 20 pokręteł i 15 przycisków zostały zastąpione przez nieporównywalnie bardziej zaawansowane obecnie modele, posiadające 4 przyciski. Wahadło zaczyna wychylać się w drugą stronę. Mam tylko nadzieję, że Web 3.0 wyjdzie z prawdziwych potrzeb użytkowników, a nie będzie uzasadnieniem nowej fali inwestycji po krachu Web 2.0, który miejmy nadzieję nie nastąpi. Obserwując bowiem rynek inwestycji funduszy typu VC czy przejęć przez spółki takie, jak Google czy Yahoo, czasem mam wrażenie, że termin Web 2.0 powstał, aby udowodnić inwestorom, że krach dot.com-ów dotyczył wszystkiego, co było wcześniej, czyli Web 1.0…

2 Responses

  1. W pogoni za Web 3.0 – Wyścig po świętego Grala…

    Web 3.0, to nie tylko tworzenie przez wiele osób zawartości stron, ale też m.in. tworzenie wielu różnych dróg dostępu do tych zawartości….

  2. Przyszłość Internetu (+ akcent polski)…

    Coraz częściej ostatnio mówi się o takich rzeczach jak Web 3.0, semantyczna sieć, inteligentny Internet. Jest to związane z dążeniem człowieka do czegoś nowego, dzięki czemu życie będzie przyjemniejsze. W tym wszystkim chodzi przecież tyl…

Dodaj komentarz